Nieśmiałe spojrzenie na świat

Nieśmiałe spojrzenie na świat

Translate

sobota, 12 listopada 2016

Pierwsze h

Pierwsze godziny oddawania się swojej pasji mam za sobą.

Ręce okrutnie poranione i obdrapane, ale za to w sercu szczęście i radość.
Kto by pomyślał, że kilka kilo drutu może przynieść kobiecie tyle satysfakcji i spełnienia.

Oczywiście, na początku bez większego szału, 
ale powoli nabiera to jakiegoś kształtu i mam cichutką nadzieję, 
że i komuś się moja praca spodoba.





3 komentarze:

  1. O matko ile drutu :) Ciekawe jaki będzie efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę starała się na bieżąco wyrzucać zdjęcia z kolejnych etapów pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to z drutu jest...... o rety, ale się nawyginałaś

    OdpowiedzUsuń