Ciężko między pieluchami,
ciągle głodnym mężem i wrzeszczącym kotem
znaleźć trochę czasu dla siebie.
Trochę czasu na sztukę.
Stawiam małe kroczki, poświęcam czasu po troszeczku
i dalej tworzę.
Po malutku, po kawałeczku
ale za to wytrwale, nie zniechęcając się.
Nawet mimo faktu, że sąsiadka stwierdziła, iż to co robię przypomina jelenia :D
☺☺☺☺☺☺☺
Butelka oczywiście nie jest elementem rzeźby :D
A co do jelenia :D ...? Coś może w tym być :D
Co o tym sądzicie?


Przypomina głowę węża/smoka/jakiejś drapieżnej ryby, ale obstawiam że będzie z tego renifer:) Witaj w blogowym świecie:)
OdpowiedzUsuńNo teoretycznie z założenia to ma być smok :D
Usuńa może konika morskiego :) życzę powodzenia i wielu twórczych pomysłów, im więcej interpretacji tym bardziej jest to twórcze.
OdpowiedzUsuńdzięki za zaglądanie na moją stronę. pozdrawiam....